Amerykański sen na bytowskiej ziemi

 

Winona – kaszubski akcent na amerykańskiej ziemi, miasto oddalone od Bytowa o 6453.64 kilometrów (w linii prostej!!!). Aby się stamtąd dostać do naszego pięknego miasta trzeba lecieć z Chicago do Kopenhagi, z Kopenhagi dotrzeć na lotnisko w Gdańsku, a potem już tylko czeka nas przejazd samochodem do samego serca Kaszub – wszystko to zajmuje jedynie 24 godziny, wliczając zmianę czasu – jet lag* jest wliczony w cenę biletu :) :) :) Taką drogę przebyły Molly, Morgan, Alex i Jess, aby spędzić miesiąc na ziemi bytowskiej, poznając nie tylko polskie rodziny, ale także nasze zwyczaje, styl życia, no i oczywiście odwiedzając urocze zakątki naszego regionu i kraju. Wszystko to dzięki współpracy naszych miast, która prężnie się rozwija od 2002 roku, kiedy to oba miasta podpisały umowę partnerską. W ramach tej współpracy uczniowie z Winony i Bytowa mają okazję podróżować po Polsce i Stanach, zawierać nowe znajomości (często są to początki wieloletnich przyjaźni), no i przede wszystkim rozwijać umiejętności językowe :) W tym roku Jędrzej i Karol z naszej szkoły gościli Molly i Morgan w swoich domach, a za rok … No cóż? Czeka ich długi lot i miesiąc w Stanach – może zechcą wziąć mnie ze sobą? W bagażu podręcznym co prawda się nie zmieszczę, ale może istnieje jakaś dieta cud??? Jeśli ktoś ma jakieś wskazówki, proszę o kontakt ;)))

Program wymiany amerykańsko-polskiej to wspaniały pomysł. Idealna szansa na poznanie nowych ludzi, odkrycie nowych terenów, zdobycie znajomości na całe życie i oczywiście rozwijanie umiejętności mówienia po angielsku. Na początku przerażająca wydawała się dla mnie myśl o spędzaniu razem praktycznie całego czasu, ale po miesiącu takiego życia z ludzi całkowicie sobie obcych staliśmy się z Molly praktycznie jak rodzeństwo. Podczas takiej wymiany moim zdaniem trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na poznawanie ludzi, bardzo mało, lub prawie w ogóle nie było takich dni, kiedy się z kimś nie spotkaliśmy, z innymi osobami biorącymi udział w wymianie, z przyjaciółmi, ze znajomymi, z rodziną. Podczas całego miesiąca raczej nie było żadnych kulminacyjnych chwil, żadnych jakoś wyjątkowych rzeczy, tak właściwie to wszystko było wyjątkowe, nawet zwykła rozmowa czy też obejrzenie razem filmu. Jedynym przykrym momentem było rozstanie się, na koniec na lotnisku, ale za rok widzimy się znowu, a Molly już planuje powrót do Polski. :-)

Jędrzej, IIe

Od 2 lipca przez miesiąc gościłem w swoim domu koleżankę z Winony, Morgan. Początki były trudne, ciężko było nam złapać wspólny język i mało ze sobą rozmawialiśmy, byliśmy nieśmiali wobec siebie. Jednak z biegiem czasu wszystko diametralnie się zmieniło. Zaczęliśmy spędzać ze sobą więcej czasu, lepiej się dogadywać. Odwiedziliśmy wiele miejsc m.in. Rowy, Łebę, Gdańsk, Berlin, Szymbark, Kluki, Warszawę. Spędziliśmy razem Dni Bytowa oraz odwiedziliśmy moją rodzinę. Byliśmy obecni na zjeździe rodzinnym, dzięki któremu Morgan zobaczyła jak wyglądają nasze spotkania rodzinne. Dziewczyny ze Stanów pewnego wtorku zorganizowały wieczór amerykański i przyrządziły obiad, dzięki któremu mogliśmy spróbować amerykańskiej kuchni. Zorganizowaliśmy razem spływ kajakowy, na którym oczywiście świetnie się bawiliśmy, zakończyliśmy go ogniskiem z kiełbaskami  Pod koniec pobytu zacząłem traktować Morgan jak siostrę, z którą znam się od lat. Kiedy dziewczyny odlatywały można było zauważyć łezkę w oku i smutek. Nam również było bardzo smutno. Gdy wróciłem do domu zauważyłem list napisany przez Morgan, bardzo nas wzruszył – mnie i całą rodzinę – bo był napisany po polsku. Pierwsze dni po jej wyjeździe wszyscy czuliśmy się dziwnie, kręciliśmy się po domu, nie wiedzieliśmy co robić, i bardzo tęskniliśmy. Po dziś dzień utrzymuję z nią kontakt przez internet. Przez ten miesiąc, przeżyłem przygodę swojego życia, poznałem nowych ludzi i rozwinąłem umiejętności językowe.

Karol, IIc

Spending a month 8.100 km away from home sounds scary, but my stay in Poland this past month has been the most amazing month of my life. I have made so many new friends and seen a lot of beautiful places. I enjoyed my time here in Poland so much I cannot wait to come back.

Molly

Poland has been great! The month went by incredibly fast. I was so lucky to be paired with an amazing family that took me as their daughter. They took me to many places like Berlin, the Baltic Sea, Warsaw. I have countless memories and I am looking forward to making many more when the students come to America next year.

Morgan