Recenzje książek z roku szkolnego 2014/2015

John Flanagan: Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu. Księga 1

Moja przygoda ze „Zwiadowcami” zaczęła się w nieco dziwny sposób. Będąc raz w księgarni nie mogłam zdecydować się, którą książkę kupić. Zrobiłam więc wyliczankę. W ten sposób „Zwiadowcy” dostali się w moje ręce.

Jest to opowieść o nastoletnim Willu,  pragnącym zostać rycerzem. Kiedy przychodzi Dzień Wyboru, chłopak dostaje propozycję przystania do zwiadowców – ludzi tajemniczych i skrytych. Will pod czujnym okiem swego mistrza rozpoczyna intensywne szkolenie.

Z tak świetną opowieścią nie zetknęłam się przez długi czas, a pewnie też długo się nie zetknę. Książka mnie oczarowała. Z zapartym tchem przeczytałam całą w jeden wieczór. Powieść cechowały niesamowite przygody i wiele humoru. „Zwiadowcy” są dla mnie prawdziwym skarbem literatury.

 Ania Boberek, kl. Ie

Paulina Hendel: Zapomniana księga. Strażnik. T.1

Długo zastanawiałam się, czy warto przeczytać tę książkę. A to z tego powodu, że niezbyt przepadam za polskimi książkami fantastycznymi. W końcu stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia. I nie pomyliłam się tym razem.

Hubert, zwyczajny nastolatek, jest na wycieczce w Paryżu. Nagle szklana piramida pod Luwrem eksploduje, a Hubert traci przytomność. Kiedy się budzi w jakimś pomieszczeniu, nie ma pojęcia, co się dzieje. Okazuje się, że od zamachu w Paryżu minęło siedem lat. Świat przeżył wojnę, wskutek której cała elektryczność została zniszczona. Poza tym w lasach grasują demony znane z dawnych wierzeń. Hubert musi przystosować się do życia w zmienionym świecie. Oprócz tego pragnie rozwikłać zagadkę przeszłości, której nie pamięta. Paulina Hendel mile mnie zaskoczyła. Ekscytujący i zaskakujący finał oraz nietuzinkowe postacie sprawiają, że książka jest prawdziwym dziełem. Ta powieść sprawi prawdziwą przyjemność miłośnikom postapokaliptycznych przygód.

Ania Boberek, kl. Ie

Roderick Gordon, Brian Williams: Tunele

Pewnego dnia, przeglądając fora internetowe o książkach, zauważyłam post, który przyciągnął moją uwagę. Była to opinia o książce ”Tunele”. Zdziwił mnie zarówno jej tytuł,  jak i okładka. Postanowiłam, że muszę ją przeczytać. Tak też zrobiłam.

Książka opowiada o losach czternastoletniego Willa Burrowsa. Chłopak prowadzi życie przeciętnego nastolatka. Ale tylko do pewnego czasu. Jego ojciec, pasjonat archeologii i wykopalisk, znika. Chłopiec za wszelką cenę postanawia go odnaleźć. Właśnie to postanowienie jest początkiem jego przygód z tunelami.

Nie jest to banalna książka. Jej fenomen polega na ukazaniu świata w zupełnie innym świetle. Byłam szczerze zaskoczona po jej przeczytaniu. Bardzo mi się spodobała, o czym może świadczyć fakt, że już następnego dnia po przeczytaniu, wypożyczyłam kolejny tom tej serii.

                                                                     Ania Boberek, kl. Ie

John Green: Gwiazd naszych wina

Pewnego razu usłyszałam o świetnej i często wychwalanej książce „Gwiazd naszych wina”. Niedługo potem, będąc w bibliotece, zobaczyłam ją. Już wtedy wiedziałam, że chciałabym ją przeczytać i zobaczyć, czy faktycznie jest aż tak dobra. Krótko mówiąc, nie zawiodłam się.

Główną bohaterką jest Hazel Grace, która choruje na raka. Pewnego razu poznaje Augustusa Watersa. Podczas wzajemnych spotkań wywierają na siebie ogromny wpływ. Hazel zaczyna zmieniać swój punkt myślenia. Jej historia zaczyna być pisana na nowo. John Green, opisując życie chorej na raka Hazel Grace, zrobił coś wspaniałego. Uświadomił mi, jak wygląda prawdziwe oblicze zetknięcia się choroby i miłości. Nie żałuję tego, że przeczytałam tę książkę. Z chęcią zrobię to kiedyś jeszcze raz.

                                                                                          Ania Boberek, kl. Ie

Barbara Kosmowska: Samotni.pl

Będąc pewnego dnia w bibliotece, zobaczyłam książki Barbary Kosmowskiej. Szczególnie zaciekawił mnie jeden z tytułów „Samotni.pl”. Pomyślałam, że książka dotyczy problemu samotności, który dotyka wielu ludzi. Dlatego postanowiłam ją przeczytać.

Głównymi bohaterami są Joanna i Wiktor. Dziewczyna nie ma zbyt wielu przyjaciół. Na dodatek jedyną osobą, która jej została, jest jej siostra. Chłopak natomiast, od czasu kiedy jego mama wyjechała do Anglii, sam opiekuje się swoją babcią. Przypadkowe spotkanie Joanny i Wiktora ma znaczący wpływ na ich dotychczasowe życie.

Barbara Kosmowska podjęła się w tej książce trudnego i smutnego tematu. Jednakże powieść pokazuje, że samotność można wyleczyć. „Samotni.pl” są nacechowani optymizmem i nadzieją. Zarówno pomysł na książkę, jak i jego wykonanie, są naprawdę udane.

                                                                                          Ania Boberek, kl. Ie

Hunter Christie Craig: Urodzona o północy

Książka opowiada o nastoletniej dziewczynie Kylie. Ostatnio w jej życiu wiele się dzieje. Najpierw umiera jej ukochana babcia, a niedługo  potem jej rodzice chcą się rozwieść. Ponadto mama zaczęła wysyłać ją do psychologa. Kylie pragnie, by jej los się odmienił. Pewnego dnia dowiaduje się, że mama zapisała ją na obóz dla młodzieży z problemami. Kylie nie wie, co począć, ma  wszystkiego dosyć.  Jest jednak o wiele gorzej, gdy poznaje innych uczestników obozu. Ma wrażenie, że coś przed nią ukrywają. Nie wie jednak, że ich tajemniczy sekret może odmienić całe jej dotychczasowe życie.

Po przeczytaniu książki miałam bardzo wiele odczuć. „Urodzona o północy” trzymała w ogromnym napięciu. Z każdą kolejną przeczytaną stroną pragnęłam coraz bardziej dowiedzieć się, jak potoczą się wydarzenia. Nadzieja, miłość, oddanie i przyjaźń, które przetrwają próbę to najważniejsze wartości, na jakich opierała się fabuła książki. I choć patrzyłam z powątpiewaniem, kiedy pierwszy raz wzięłam tę książkę do ręki, to teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, że warto było ją przeczytać.

                                                                                   Ania Boberek, klasa Ie

Kent Hannah: Skazana
     Będąc ostatnio w bibliotece szkolnej rzuciła mi się w oczy pewna książka – „Skazana”, której autorką jest Hannah Kent. Już okładka wzbudza w człowieku chęć sięgnięcia po utwór. Mroczne kolory i ciemna postać pokazują tajemniczość dzieła.  Zaczynając lekturę czytelnik przenosi się w lata trwania akcji, potrafi wyobrazić sobie wszystko co działo się XIX wieku, w miejscach przedstawionych w książce.
Powieść przedstawia historię ostatniej kobiety skazanej w Islandii na śmierć- Agnes Magnusdóttir.
Powodem egzekucji jest współudział w morderstwie popełnionym na dwóch mężczyznach. Kobieta czeka na śmierć u rodziny urzędnika okręgowego w gospodarstwie znajdującym się w jej rodzinnej wsi. Tam zarabia na swoje utrzymanie. Co pewien czas odwiedza  ją młody wikariusz Tóti, który jest jej opiekunem duchowym i pomaga jej oczyścić duszę oraz uchronić ją przed potępieniem. Agnes unika wszelkich rozmów z ludźmi, sumiennie wykonuje swoje obowiązki, nie pokazując nikomu jaka jest naprawdę. Ludzie traktują ją różnie, z początku pałają do niej nienawiścią, a gdy kobieta odważyła się opowiedzieć o swoim życiu żonie gospodarza domu, zaczynają jej współczuć i powoli rozumieją motywy, jakimi się kierowała. Cała rodzina, która zdążyła się już przywiązać do Agnes,  próbuje wesprzeć ją przed egzekucją.  W dniu śmierci kobieta, a także wszyscy ludzie z gospodarstwa i Tóti, są roztrzęsieni. Nikt nie wierzy, że czas upłynął tak szybko.
Książka do ostatniej kartki daje nadzieję, że kobieta mimo nałożonego na nią wyroku przeżyje.. Powieść  jest pełna emocji, żalu. Wzbudza w czytelniku rozpacz oraz złudną nadzieję. Fakt, że książka przedstawia prawdziwe wydarzenia, powoduje jeszcze większe wzruszenie. Powieść ukazuje prawdziwą walkę człowieka z miłością, bólem i cierpieniem. Przedstawia uczucia kobiety, której życie zależy od zdania innych ludzi. Utwór jest idealnym przykładem jak silne jest pragnienie wolności i tęsknota za utraconym życiem. Człowiek, czytając „Skazaną”, zaczyna rozumieć jak okrutny bywa los. Bardzo mi się podobała ta powieść. Spowodowała, że po przeczytaniu ostatniego zdania, nadal nie wierzyłam, że wszystko tak potoczyło się w życiu Agnes. Książka na długo zapadła mi w pamięci.

Kasia Renkiewicz, klasa I a

 

Wharton William: Ptasiek

„Ptaśka” Williama Whartona przeczytałam dość dawno temu, ale mocno zapadł mi w pamięci. Nic dziwnego, jest to powieść psychologiczna z rodzaju tych, których się tak szybko nie zapomina.

Na pierwszych stronach poznajemy Ala i Ptaśka. „Ptasiek” to historia ich przyjaźni z okresu dojrzewania. W dorastaniu podczas II wojny światowej Ptaśkowi pomaga pasja, która z czasem przeradza się w szaleństwo. Z opisów Ala wyłania się obraz choroby psychicznej Ptaśka, zaś sam Ptasiek przedstawia etapy popadania w nią.

Jest to książka trudna, nie wystarczy usiąść i ją w jeden wieczór przeczytać. Zmusza do skupienia i pomyślenia. Sekret „Ptaśka” nie tkwi w fabule, która wbrew pozorom jest tylko dodatkiem dla lepszego zrozumienia. Autor próbował przekazać czytelnikowi pewne wartości i myślę, że mu się to udało. Wykorzystał wszystkie niuanse i subtelności języka, by przekazać, momentami okrutną, prawdę. Historia Ptaśka uderza w czytelnika bardzo indywidualnie. Po prostu przybiera trochę inną postać. Momentami bywała naiwna, ale przecież jest to charakterystyczne dla młodych ludzi. Miało to swój urok. Zaskakujące jest, jak otwarcie autor pisze o problemie, jakim jest choroba psychiczna. Cały rozwój i postać choroby czytelnik widzi z bliska i wczuwa się w bohaterów. Budzi to również grozę, ale taka już jest ta książka. Traktuje o miłości, przyjaźni, a nawet pięknie, ale też o wojnie i szaleństwie. W dzisiejszym pędzącym świecie trzeba się zatrzymać i znaleźć chwilę na refleksje. Dopiero wtedy w pełni zrozumie się treść „Ptaśka”. Autor miał cel w napisaniu tej książki i nie bał się go w niej przekazać. Polecam każdemu, i starszemu, i młodszemu odnaleźć ten i swój cel.

                                                                                   Magda Kropidłowska, klasa IIe

 

Kincaid S.J.: Insygnia. Wojny światów

Książka wpadła w moje ręce przypadkiem. Zaintrygowała mnie przede wszystkim okładka i opis z tyłu. Od razu zabrałam się za czytanie. „Insygnia…” wciągnęły mnie w swój świat po kilku pierwszych stronach. Książka zabiera nas w niedaleką przyszłość. Główny bohater, Tom, włóczy się po kasynach z ojcem hazardzistą. Tom ma talent do gier, który zauważa generał Marsch. Składa chłopcu propozycję dołączenia do tajnej szkoły wojskowej. Tom miałby kierować statkami podczas III wojny pozaziemskiej. Czy jego przeciwny rządowi ojciec zgodzi się na wszczepienie synowi procesora neuronowego? W ten sposób rząd przejąłby kontrolę nad mózgiem chłopca.

„Insygnia…” to debiut S.J. Kincaid. Autorka nakreśliła świat z dbałością o szczegóły, stworzyła wyrazistych bohaterów, pełnych ikry i energii. Akcja nabiera tempa, ciągle coś się dzieje, nie ma miejsca na nudę. Książce nie brakuje również humoru, jest wiele zabawnych momentów. Spodobał mi się styl autorki. Opisy nie przygniatały, a fabuła nie była banalna. Z takim pomysłem się jeszcze nie spotkałam.  Wszystko było idealnie wyważone, bez nadmiaru walk czy nowej technologii. Łatwo było mi wczuć się w bohaterów i ich życie. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór i teraz z niecierpliwością czekam na drugi tom. Jest to pozycja obowiązkowa dla fanów lekkiego sci-fi.

Magda Kropidłowska, klasa IIe

Kategorie: Klub Recenzenta.