Berlin to miasto kontrastów i możliwości

Jak wygląda sytuacja uchodźców w Niemczech?
Na czym polega praca w Notunterkunf?
Jak jest w ośrodkach dla uchodźców?
I jak my możemy pomagać w tej sprawie?

Po odpowiedzi na te pytania pojechaliśmy grupą projektową do stolicy Niemiec.

Głównym celem naszej wycieczki było spotkanie z pracownikiem Niemieckiego Czerwonego Krzyża– panią Joanną Wojtarowicz. Pani Joanna opowiedziała nam o aktualnej sytuacji w ośrodku dla uchodźców i o tym, na czym polega jej praca. Była to bardzo interesująca rozmowa. Można było posłuchać osoby, która ma bezpośredni kontakt z uchodźcami i dzięki temu umie lepiej zrozumieć ich perspektywę. Niestety nie udało nam się wejść na teren ośrodka. W ostatniej chwili poinformowano nas o wielu utrudnieniach, m. in. o konieczności posiadania specjalnego zaświadczenia z policji.

Pani Wojtarowicz przekazaliśmy zebrane przez nas w czerwcu materiały dla najmłodszych mieszkańców NOTUNTERKUNFT.
A ponieważ warto łączyć – w naszym przypadku – pożyteczne z przyjemnym, zapraszamy do zapoznania się z relacją z pobytu w Berlinie.

Berlin to wielokulturowe miasto przyciągające rocznie miliony turystów. Nowoczesna metropolia, która fascynuje swoją historią. Bogata we wszelkiego rodzaju ślady przeszłości, zabytki, pomniki, muzea, teatry, filharmonie. Berlin to także symbol upadłych, sztucznych podziałów i ludzkiego zamiłowania do wolności.


Aby przenieść się choć na chwilę w czasie, do dawnego NRD i poczuć ówczesny klimat zamieszkaliśmy w DDR OSTEL –  hostelu odznaczającym się oryginalnym wystrojem w stylu typowym dla Niemiec Wschodnich. Meble – retro, stare radia, tapety z lat 70. XX wieku to główne elementy nadające charakteru temu miejscu.

Pierwszym muzeum, które odwiedziliśmy było STASI MUZEUM. Poznaliśmy tam system polityczny byłej NRD. Wizyta w tym miejscu daje dużo do myślenia.

Po Berlinie poruszaliśmy się metrem – to chyba najwygodniejszy sposób poruszania się. Tutejsze metro ma 146 kilometrów długości oraz 173 stacje. Wagony są koloru żółtego. Mimo iż metro, co do zasady porusza się pod ziemią, berlińskie wyjeżdża także na powierzchnię. Przystanki są tu tematyczne i różnią się od siebie. Dodatkową atrakcją korzystania z metra jest możliwość obserwacji ludzi z różnych stron świata.

Zachwyciła nas też ilość rowerzystów i małych, schowanych między ulicami parków i skwerków. A w nich i przy restauracjach, przy sklepach z pamiątkami, niekiedy w pobliżu znanych atrakcji turystycznych, przy Centrum handlowym, przy niektórych stacjach metra, w muzeach są misie.
Niedźwiedź to symbol Berlina.

Kolejnym znakiem szczególnym Niemiec jest motyw ludka z sygnalizacji świetlnej – zwany AMPELMAN – em. Można kupić od klasycznych magnesów, pocztówek i koszulek do makaronów, żelek i foremek do ciast w kształcie Ampelmana.

Monument składający się z tysięcy cementowych bloków wywarł na nas niesamowite wrażenie to Pomnik Pomordowanych Żydów Europy. Całość przypomina ogromny labirynt i wywołuje mnóstwo różnorodnych uczuć i emocji. Warto przejść się pomiędzy tymi betonowymi alejkami i pozwolić sobie na chwilę refleksji i przemyśleń.

Ciągnąca się ściana pokryta kolorowymi graffiti i malunkami, czyli MUR BERLIŃSKI. Zdecydowanie ten fragment historii miasta wywiera największe wrażenie i staje się tematem do rozmów.

Zobaczyliśmy też…

ALEXANDERPLATZ ze studnią Neptuna, wieżą telewizyjną, Ratuszem,

Kaiser Wilhelm Gedächtniskirche,

BRAMĘ BRANDERBURSKĄ, REICHSTAG, Potsdamer Platz.

Byliśmy w wielu MUZEACH: Pergamonu, Egipskim, Bode, galerii sztuki.

Spacerowaliśmy ulicą Unter den Linden.

Zaliczyliśmy też rejs statkiem po Sprewie.

A po zwiedzaniu… zawsze był czas na CURRYWURST, czyli kiełbasę posypaną przyprawami curry. ;))

Ostatniego dnia wybraliśmy się do MUZEUM GIER KOMPUTEROWYCH, w którym prezentowane są gry, konsole, automaty oraz komputerowe czasopisma. Mogliśmy zagrać w takie gry jak mario, pacman oraz inne klasyki gier komputerowych co sprawiło nam wiele radości i zabawy.

Berlin to miasto kontrastów i możliwości. Niezliczonej ilości przeplatających się kultur, muzyki i sztuki ulicznej. Miasto, które przez wiele lat było podzielone murem, a które z czasem otworzyło się na świat i czerpie z niego jak najwięcej. Z tak pięknymi doświadczeniami i wspomnieniami wróciliśmy do domu. Uważamy, że Berlin to miejsce, które warto odwiedzić i samemu poznać jego historię i piękno.

Maja Kiedrowska

Kategorie: Newsy.